kari
26.10.2007, 23:25
faktycznie urok swój ma i pomysł fayny ;]
ja ostatni sobotni wieczór spędziłam w szpitalu, więc też narazie starczy mi kontaktów ze służbą zdrowia [przynajmniej tą publiczną;)]

lato-ze-snu
26.10.2007, 12:27
ajjj no ja np. co dwa dni szpitalikk odwiedzam eh.. ale na szczęście kończę już powolutku me wizyty.. a rozmazane lepsze to wiadome he..;]

folje
26.10.2007, 10:01
do mnie jakoś nie trafia, sorry.
aczkolwiek sam pomysł na +
:)

dustymemoirs
25.10.2007, 22:56
aa dziekuje bardzo:)

amphibian
25.10.2007, 22:10
jeszcze gorsze są szpitale.
no, to zdjęcie oddaje klimat tego miejsca..

mlody
25.10.2007, 13:49
nie lubie takich miejsc, pik na plus.

no troszeczke mnie nie bylo ale na dluzej zagrzeje na ftlogu :)

autofoto
25.10.2007, 09:59
zdjęcie bardzo mi się podoba.
krótko zwięźle i na temat :)

162
24.10.2007, 22:19
nie lubię przychodni ani szpitali.

kao
24.10.2007, 21:51
a to zmienia postac rzeczy XD milego wieczoru

kaori
24.10.2007, 21:32
film jest beznadziejny ;) ten, kto nie czytal w ogole nie zrozumie go. a poza tym nie bylo zadnej Ewy. byla Ona i byla BRUNETKA!.


tak czy tak polecam ;)

kaori
24.10.2007, 20:55
przychodnia - miejsce katuszy ludzkich, uciekania od dotykow dzieci. nienawidze przychodni, nie cierpie lekarzy... zle wspomnienia z przychodnia mam. dzieciak obrzygal mi glany. a nastepny torbe.


a co do mojego: czemu bys nie usiadla? ja czytam wlasnie 6. raz i ciagle przezywam na nowo ;)

whatzzzup
24.10.2007, 20:41
nie cierpię zapachu szpitali.

mdleję zawsze.

konefka
24.10.2007, 19:19
bardzo mi sie podoba:)


flo
24.10.2007, 17:48
ano, fakt, jest coś w tym zdjęciu, moja ulubiona kolorystyka..
życiowe takie
;)

dustymemoirs
24.10.2007, 16:00
nice:) niemal jak szpital chorob zakaznych, ostatni spacer przed snem...

emilly
24.10.2007, 15:55
faaajne takie ;]

nobotaak
24.10.2007, 15:43
aparat nosisz wszedzie? ;d

szczerba
24.10.2007, 15:32
pewnie, że lepsze jest rozmazane [chociaż nie widziałam nie-rozmazanego], bo ukazuje ruch.